Poważny pracownik szacownego zagranicznego uniwersytetu na chwilę staje się małym chłopcem. Wspina się na wiśnię rosnącą na podwórku przed domem. Z kolei jego koleżanka z innej uczelni właśnie schowała się w ogromnej dziupli wydrążonej w grubym pniu jej ulubionego drzewa. Widziałam to na własne oczy w ostatnią środę maja po południu. Akademicka Strefa Wsparcia miała swój udział w tworzeniu tej magii.
W ostatnim tygodniu maja ASW zostało zaproszone do poprowadzenia dwóch warsztatów w ramach tygodnia szkoleniowego organizowanego przez Centrum Współpracy Międzynarodowej. W wydarzeniu uczestniczyło ponad 20 pracowników administracyjnych z uczelni z całego świata.
Pierwszy warsztat poprowadziłyśmy wspólnie z dr Joanną Sztobryn-Giercuszkiewicz. Uczestnicy zaproszeni zostali przez nią do refleksji nad tym, jakie przeszkody stoją na drodze do zapewnienia dostępności programów wymiany międzynarodowej dla wszystkich studentów, bez względu na ich szczególne potrzeby, sytuację materialną, pochodzenie, czy inne wyzwania. Zaproszenie miało nietypową formę, gdyż na stolikach przy których zasiedli uczestnicy warsztatów pojawiły się klocki LEGO. 10 minut później podziwiać można było zbudowane przez uczestników konstrukcje ilustrujące trudne doświadczenia tych, którzy stawiają pierwszy krok na drodze do realizacji mobilności edukacyjnej. Grupa nie poprzestała na sformułowaniu problemów, ale wypracowała wspólnie propozycje ich rozwiązania. Najbardziej zaskoczył nas pomysł, aby student starający się o wyjazd kontaktował się bezpośrednio z uczelnią zagraniczną, omijając tym samym pośrednictwo uczelni macierzystej.
Wróćmy teraz do statecznego pracownika uczelni odwiedzającego krainę dzieciństwa. Ta podróż w czasie i przestrzeni możliwa była dzięki zajęciom inspirowanym przez arteterapię, które także miałam przyjemność poprowadzić dla uczestników tygodnia szkoleniowego.
Celem warsztatów było zaproponowanie pracownikom uczelni partnerskich sposobu na regulację systemu nerwowego obciążonego trudnymi emocjami pojawiającymi się podczas codziennej pracy ze studentami, zwłaszcza w sytuacjach reagowania na kryzys. To były moje pierwsze warsztaty z tak dużą grupą. Od kilku tygodni układałam w głowie scenariusze, które najlepiej sprawdzą się w formule międzynarodowego wydarzenia dla dorosłych. Postawiłam na drzewo jako symbol siły, bezpieczeństwa i ukojenia. Przejaw natury w formie, w której można się schronić i którą jednocześnie można objąć ramionami. Uczestnicy warsztatów rysowali drzewa, które kojarzą im się ze spokojem i bezpieczeństwem. Niektórzy zbudowali na nich małe domki lub zawiesili na gałęziach huśtawki. Potem wspólnie stworzyli na wielkich arkuszach papieru ekosystemy, w których każde drzewo było ważne i każde połączone z innymi.
Zapamiętam radość i lekkość z jaką powstawały te prace. Wierzę, że oprócz nowych znajomości, uczestnicy zawieźli do swoich domów między innymi przekonanie, że proces tworzenia jest równie ważny jak jego rezultat.
Dziękujemy koleżankom i kolegom z Centrum Współpracy Międzynarodowej za możliwość współtworzenia wydarzenia, dzięki któremu powstało tyle nowych kontaktów i przyjaźni. Ogromnie doceniamy także otwartość i kreatywność uczestników warsztatów. Bez nich to by się nie udało.
Małgorzata Świt